A oto nietypowa walentynka. Nietypowa, bo nie ma ani grama różowego, bądź czerwonego koloru. Tylko serduszka są typowe.. Co z tego, że zielone i co z tego że w roli liści :)
Walentynkę zdobi cytat, który znalazłam już baaardzo dawno temu i tak siedział sobie w mojej głowie i czekał na pomysł. Pomysł się pojawił - trzeba go wykorzystać w
wyzwaniu Kreatywnego Pola. Dojrzewał sobie pomysł, dojrzewał... aż zaowocował :)

Wszyscy pokazują swoje kalendarze... pokażę i ja :)
Z racji mojego nauczycielstwa żyję od wakacji do wakacji, czyli latami szkolnymi, więc i kalendarz zawsze mam na rok szkolny. Mój ma już 5 miesięcy, więc jest dość "zapakowany"...
A to serwetka z mikołajem, tona kopert, a w nich drobnica... Lista dzieci, serwetka, kotylion, rysowany skorpion, listki, kółeczka wycinane w wolnej chwili (na kwiatki), zaproszenie od wychowanka na urodziny, tona ulotek, jesienny liść, kartki, listy, zapiski wszelakie, nawet opakowanie po proszku do pieczenia (bo ma fajny przepis na babkę), jakieś literki...
A najgorsze, że do końca roku szkolnego kolejne 5 miesięcy, a kalendarz już ciężko jest zamknąć...
No i co?... Może się ktoś pochwalić takim kalendarzem?

A najgorsze, że jakbym go tak zgubiła, to... strach się bać!!!
Przypominam jeszcze tym, którzy widzieli, a się nie zapisali i informuje tych, którzy jeszcze nic nie wiedzą... ZAPRASZAM NA ROZDAWAJKĘ z okazji Dnia Kota :) bo każdy powód jest dobry ;-)

Pozdrawiam wszystkich zaglądających i ściskam wirtualnie wszystkich komentujących ;-)