Pokazywanie postów oznaczonych etykietą album. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą album. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 maja 2012

Dla Moniki :)

Jakiś czas temu dostałam zamówienie specjalne. Albumik na zdjęcia jeszcze nie narodzonej Moniki.
A ponieważ jej mama, to moja przyjaciółka kochana, to postarałam się postarać ;-)
Dużo kwiatków, dużo filcu, dużo miejsc na zdjęcia...
Okładka...
 
i karty albumu...
I jeszcze kilka detali: wkładki w okładkach...
tagi... 
kwiatki...
To chyba tyle :) Pozdrawiam :)

wtorek, 10 kwietnia 2012

"Kierunek Warszawa" - czyli dwa albumiki

W ferie odwiedziły nas w Warszawie moje kuzynki, pospacerowałyśmy trochę po mieście i dziewczyny pooglądały to i owo. Zdjęć zrobiona cała masa! Na trzy aparaty ;-)Przedstawiam dwa bliźniacze albumiki, powstałe po owej wizycie.
W okładkach albumów znajdują się tagi z kieszonką na bilety, pamiątki itp, a także z miejscem na zapisanie wrażeń. Oto pierwszy:I drugi:Pozdrawiam serdecznie :)

środa, 15 lutego 2012

Urodzinowy albumik na zdjęcia

Wyczarowałam taki oto albumik. Bardzo różowy, słodki i w 100% dziewczęcy.
Na prawie każdej stronie ręcznie rysowane zwierzątka i owady .
Pewnie niektórzy zaraz domyślą się, że dostała go moja roczna bratanica Gabrysia :)

Zapraszam do oglądania - uwaga, dużo zdjęć!Do ozdobienia okładki wykorzystałam ramkę na zdjęcia, którą zrobiłam w ramach projektu "Wianki 2012". To z myślą o tym albumie tworzyłam wtedy mój monochromatyczny różowy wianek.
Przypominam i zapraszam...
Tylko do jutra można zgłaszać chęć uczestnictwa w rozdawnictwie z okazji dnia kota :)Pozdrawiam wszystkich baaardzo serdecznie!!
A szczególnie moich nowych obserwatorów :)
Miło wiedzieć, że to co robię podoba się komuś po drugiej stronie światłowodu ;-)

piątek, 10 lutego 2012

Albu-miś

Album dla mojej imienniczki :)
Prosty bardzo: 65 granatowych kart na zdjęcia i zapiski, okładka z filcowym misiem.
Miś jest dziewczynką. Ma spódniczkę i kokardę.. i kwiatek trzyma w łapce. Kto zgadnie jak miś ma na imię?
Candy:

Niezmiennie i stale zapraszam na Kocie Candy w moim Pudełku :)

niedziela, 22 stycznia 2012

Dla chłopczyka, dla dziewczynki...

Kolejne, wykonane przeze mnie albumy dla dzieci.
Tym razem wykonane na zamówienie dla pewnego rodzeństwa.
Dla dziewczynki album - kotek. Cztery karty ozdobione motywami zwierzęcymi przygotowane do wklejenia zdjęć. W akwarium wyciągany tag :)
Dla chłopca album - pociąg. Również cztery karty ozdobione i przygotowane do wklejenia zdjęć. Wyciągany tag znajduje się w ciężarówce wiozącej babeczki :)
Mam nadzieję, że spodobają się tak, jak mój poprzedni album, który oglądnąć można w tym poście :)

Jeszcze candy:
W Scrap Cake do zgarnięcia cudowne kolekcje papierów, do końca stycznia:
a Wycinanka rozdaje stempelki, do 16 lutego:

piątek, 30 grudnia 2011

album zezwierzęcony

Zdarzyło mi się zrobić album da pewnego półtora rocznego mężczyzny.
Zamysł był prosty - dużo pojazdów i dużo zwierzątek, bo to etap nazywania żab, kotków i misiów wszelakich. Do tego trochę miejsca na zdjęcia lub wpisy o Właścicielu.
Tak powstał album w całości wykonany z bloków technicznych, właściwie jedynym typowo scrapowym elementem są metalowe kółka wykorzystane do spięcia poszczególnych kart.
Wszystkie zwierzątka i pojazdy są narysowane na kartach z bloku i pomalowane farbami akrylowymi. Mąż stwierdził, że powinnam zostać ilustratorką książek dla dzieci :)

Zaczynamy! Uwaga, dużo zdjęć! ;-)
Okładka - filcowy słoń, a trąba i ogon ruchome - z drucików kreatywnych.
Album ma 9 podwójnych kart. Każda w innym kolorze i z innym motywem przewodnim.
1. Pociąg: maszynista Miś wiezie zwierzątka w nieznane. Wagony można policzyć, a na tagu (którego jedyne zdjęcie było niesamowicie rozmazane) znajduje się konik w wagonie nr 8.
2. W autobusie Pan Kot wiezie Myszki do Krakowa. W jakim celu? To tylko on to wie!...
3. W wyścigu udział biorą: świnka na motocyklu, ptaszek i krecik w samochodach. Ciekawe kto wygra?..
4. W powietrzu spotkać można wiele ciekawych zwierząt: żaby, zająca, a nawet żyrafę!
5. W ramach poszerzania horyzontów niebieski samochód prowadzi kwoka, podczas gdy kogut siedzi na siedzeniu pasażera, a Pan Pies jedzie samochodem w kolorze różowym... i z seledynowymi kołami... ech...
6. Na morzu z folii bąbelkowej spotkać można słonia w łódce, lub krowę w żaglówce. Do tego stado rybek :) Czerwona ryba na prawej karcie jest pomyślana jako ruchomy tag.
7. Na wsi: wóz ciągnięty przez konia, co z tego że jadącego traktorem :)
8. Militarnie: kura w czołgu strzelająca jajami i kot w samolocie. (Kota szczególnie lubię, bo ma cudowne policzki ;-) )
9. W kosmosie: kot i kura w rakietach, ufoludek z ruchomym okiem, a na tagu, którego nie widać - ko(t)smonauta ;-)
Album na tyle się spodobał (na razie rodzicom przyszłego Właściciela), że poprosili o wykonanie jeszcze kilku kart - tak, aby było ich w sumie 24. Pomysł już jest :) Postaci narysowane. Teraz potrzeba chwili czasu na ich pomalowanie i wykonanie kart.
To by było na tyle. Przepraszam za jakość niektórych zdjęć, ale nie bardzo miałam czas na porządne obfocenie albumu. Mam jednak nadzieję, że widać na nich co nieco..

Ponieważ to ostatni post w 2011 roku, życzę...

Gorrrrącej nocy Sylwestrowej!
I żeby w Nowym Roku więcej było rzeczy dobrych, a mniej złych!
Szczęśliwego Nowego Roku 2012!

Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy zostawiają po sobie ślad, czy to tutaj, czy na fb. Miło wiedzieć, że są tacy, którym podoba się to co robię :)
Uściski noworoczne dla wszystkich :)

niedziela, 9 stycznia 2011

co w pudełku znaleźć można?

Pociąg Antosia :)
Jedno z pierwszych albumowych wydań moich papierowych potyczek. Taki sobie parawanik w kształcie pociągu. Głównemu bohaterowi się podobał, a to najważniejsze ;-)


Kilka notesów ozdobionych. Pierwsze zdobione przeze mnie okładki :)
Pełno niedociągnięć, ale i tak darzę je sentymentem.


Magnesy na lodówkę. Wykonane w prezencie świątecznym.


Na razie tyle.
Blog uważam za założony. Prace uważam za pokazane. Moją bytność w sieci jako "scraperka-blogerka" uważam za rozpoczętą.
Mam nadzieję, że ktoś tu kiedyś zaglądnie ;-) i nie będę tu pisać sama dla siebie...

moje absolutnie pierwsze dzieło...


Od tego wszystko się zaczęło.
Porwałam się trochę z motyką na słońce, bo od albumu ślubnego zaczęłam. Tydzień go zdobiłam.
Wówczas połowicznie zadowolona z efektu postanowiłam pokazać go światu i podarować tak, jak było to zaplanowane. Album został przyjęty ciepło, dlatego postanowiłam działać dalej, nie bacząc na niedoróbki i na brak wyczucia. Dziś zrobiłabym go całkiem inaczej. Ale dziś bogatsza jestem o kilka prac i o dziesiątki przeglądniętych blogów.

A potem było mnóstwo kartek. Eksperymenty z embossingiem, ćwiekami, opracowywanie własnych sztuczek. Nie posiadam zdjęć niestety. Większość wyszła. A potem... będzie potem.