Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 lutego 2013

żyję..

... choć po blogu tego nie widać.
Dużo się zdarzyło (powrót do Krakowa, i do "mojego" przedszkola, rozpoczęcie studiów podyplomowych). Czasu coraz mniej, miejsce na scrapowanie ograniczone, więc jakoś tak.. straciłam zacięcie blogerskie ;-) Po prostu chyba potraktowałam blogowanie jako kolejną rzecz, której spróbowałam.. i już wiem jak to jest ;-)
Starałam się śledzić Wasze poczynania, nie regularnie, ale... i znalazłam świetny portal zbierający inspiracje z całego internetu.. 
Przez czas kiedy mnie nie było zrobiłam kilka rzeczy, część z nich obfotografowałam, więc je pokażę.
Tak, kochani, wracam :) Nie wiem na jak długo, ale na czas jakiś na pewno :)

 Kartki ślubne:
I - kartko-album na zamówienie. Pomyślany tak, by był czymś więcej niż tylko kartką. Można go ustawić na półce, traktując jako parawanikowy album na zdjęcia.

II - kartka "z drzwiczkami". Bardzo prosta, ciekawa forma.

III - kartka "portfel". Moja ulubiona ;-) Z dużą ilością kieszonek i przegródek na "część prezentową"oraz na tagi z cytatami o miłości i małżeństwie i życzenia. Chętnie jeszcze kiedyś zrobię podobną.

Na dziś tyle.
Reszta kiedy indziej.

wtorek, 17 kwietnia 2012

Kartkowy misz-masz

Kartka ślubna. Trochę nietypowa, powstała wg wytycznych: "bez różowego i gołąbków" ;-)
Pierwotnie miał być motyl, ale jakoś w trakcie zamysł się zmienił.. ;-)Karteczka urodzinowa dla męża, mocno tematyczna ;-)Przy okazji przeprowadzki odnalazły się nieobfotografowane kartki urodzinowe dla mojego (jeszcze wtedy nie) męża. Nie robiłam im zdjęć, bo Pudełko wówczas nie istniało, więc po co ;-)
A teraz, przy okazji powyższej kartki urodzinowej postanowiłam pokazać coś z przeszłości...

Kartka z haftem krzyżykowym. Wzór pochodzi z jakiejś gazetki.Karteczka powstała kiedyś, dawno temu, gdy w swych "kraft-badaniach" natknęłam się na pergamano.Pozdrawiam, pracując cały czas... ;-)

wtorek, 25 października 2011

Ślubnie i zakładkowo

Ostatnio pokazywałam modelinowy czosnek, który stał się fragmentem ozdoby w prezencie ślubnym. Dziś już mogę pokazać cały prezent, którym były pieniążki darowane jako "zapasy na małżeńskie czasy". Stąd pomysł na ulokowanie ich w słoju po kiszonych ogórkach :)
Posypały się też u mnie zakładki.
Niebieska z ptakiem jako wygrana dla przyjaciółki w mini konkursie ;-)
a zielona moja... póki co ;-)
Myszki w serze gościły już tutaj. Te powstały na wyraźne zamówienie.. Mam nadzieję że już dotarły ;-)Pozdrawiam serdecznie oglądających i zapraszam w moje skromne progi :)

sobota, 15 października 2011

poweselnie i przedweselnie

Tak się złożyło, że w tym sezonie zaliczyliśmy już prymicje, sześć ślubów i pięć wesel, w tym jedno nasze ;-)
Kolejne wesele przed nami za tydzień. Już ostatnie.. choć kto wie co może się jeszcze wydarzyć do końca roku...

Pokazuję zatem kolejne dwa z weselnych prezentów.

Karteczka ślubna z winnym przesłaniem :)

Karteczka już dołożona do prezentu. Wina z różnych stron świata. Na szczególną uwagę zasługują dwa: Powab Magdaleny i Marzenie Leszka. Obydwa zawierające nieco inne "procenty".
Dodać należy, że prezent (butelki po winie z pieniędzmi) wymyśliła moja przyjaciółka Elunia. Ja tylko nadałam mu formę :)W koszyku jest jeszcze miejsce na dwa wina, dołożone tuż przed podarowaniem.
Wina nietypowe. Jedno z własnej winnicy przyjaciół, a drugie przywiezione z Gruzji przez kolejną przyjaciółkę współobdarowującą.

Drugi prezent bardziej tradycyjny - Ślubny kieszonkowiec...

Państwo młodzi zamiast kwiatów zbierali książki. Żeby im się miło czytało - zakładeczki...

Fragment powstającego prezentu, którego jeszcze nie mogę zdradzić...
Pozdrawiam zaglądających :)

wtorek, 2 sierpnia 2011

wracam :)

Wiele w moim życiu ostatnio się pozmieniało...
Najważniejsza zmiana, to stan cywilny :)


Zdjęcia wykonane przez świetną krakowską fotografkę -
Marię Specjał-Skupieńską.Ponadto zamieniłam Kraków na Warszawę i moje ukochane Przedszkole zamieniłam na Szkołę Podstawową. Zobaczymy co to się będzie od września działo... ;-)

Nie miałam głowy myśleć blogu, choć śledziłam wasze poczynania :)
i czasem... z rzadka... wyciągałam papiery i nożyczki...
Część wytworów się już rozeszła, a to co zostało zaraz pokażę :)

Nasza Księga Gości Weselnych.
Przy okazji zapraszam na blog Simple Stories Project, należący do Starego Macieja, a prywatnie naszego przyjaciela, który wykonał zdjęcia wykorzystane do wykończenia Księgi. Na prawdę warto :)
Stworzyłam także swój pierwszy przepiśnik. Dla mnie samej :)
Już goszczą w nim pierwsze przepisy na przystawki, zupy, dania główne, desery oraz napoje i drinki (bo takie właśnie działy posiada mój przepiśnik):
Świeczniki zrobione ze szklaneczek do drinków kupionych w realu za 0,99zł :)
Trochę koronki, kilka kropelek akrylowych i ozdoba nowego mieszkanka jak znalazł :)
Naszło mnie też na zabawę skorupkami :)
Co ja się nakombinowałam, bo okazało się, że skorupki są jednak mniej trwałe niż sądziłam.
No ale przedstawiam, wymęczone...
Jajo I:
Jajo II:
Zakładeczka, czyli mini zakładka. Okazało się, że wszystkie moje zakładki są za długie! Kupiłam bowiem książkę, o wysokości 15 cm... Świetny pretekst do zrobienia zakładki, co? ;-) Bo zakładek nigdy dość :)
A aktualnie mam dużo czasu... wakacje nauczycielki to jest to :)
Do następnego postu w takim razie :)

I jeszcze... u Wiśni CANDY :)
Ja łapię się rzutem na taśmę ;-)

piątek, 20 maja 2011

dwie ślubne i lift samej siebie ;-)

Zaczynam od liftu samej siebie :) Spodobała mi się kompozycja tej kartki. Oryginał znajduje się w tym poście......dwie karteczki ślubne, jeszcze nie personalizowane ;-)...i zapraszam jeszcze na candy do Szuflady :)

niedziela, 20 lutego 2011

To i owo :)

Kartka bibliofila.
Powstała na wyzwanie liftowe w Diabelskim Młynie. Tam też ją zgłaszam.A tu oryginał:Kartka ślubna powstała również jako lift na wyzwanie DM. Chwilę później jednak na wyzwanie zrobiłam pokazaną już kartkę bibliofila i suma summarum poniższa praca tylko kartką się ostała i na wyzwanie nie idzie. Serduszko to shaker box, w którym fruwają dziurkaczowe serduszka z imionami państwa młodych i datą ślubu. Karteczka wykonana jako fragment prezentu z okazji bierzmowania.Sutaszowe kolczyki. Niedługo powstanie też zawieszka na wyraźne życzenie obdarowanej ;-)

niedziela, 9 stycznia 2011

moje absolutnie pierwsze dzieło...


Od tego wszystko się zaczęło.
Porwałam się trochę z motyką na słońce, bo od albumu ślubnego zaczęłam. Tydzień go zdobiłam.
Wówczas połowicznie zadowolona z efektu postanowiłam pokazać go światu i podarować tak, jak było to zaplanowane. Album został przyjęty ciepło, dlatego postanowiłam działać dalej, nie bacząc na niedoróbki i na brak wyczucia. Dziś zrobiłabym go całkiem inaczej. Ale dziś bogatsza jestem o kilka prac i o dziesiątki przeglądniętych blogów.

A potem było mnóstwo kartek. Eksperymenty z embossingiem, ćwiekami, opracowywanie własnych sztuczek. Nie posiadam zdjęć niestety. Większość wyszła. A potem... będzie potem.